Dziś jest: Wtorek, 21 listopad 2017, imieniny obchodzą: Janusza, Marii, Reginy

Młoda Dąbrowa Różanostocka Nr.7


Wywiad z księdzem Piotrem Sosnowskim, dyrektorem pedagogicznym Szkoły Podstawowej i Gimnazjum przy Salezjańskim Ośrodku Wychowawczym w Różanymstoku.

Jakie są księdza refleksje, wrażenia po tych kilku miesiącach pracy w naszej szkole?
P. S.: Przede wszystkim, nie jest to praca nudna. Wymaga dużo cierpliwości, ale jest bardzo ciekawa i na swój sposób piękna, a dla człowieka po czterdziestce jest bardzo dobrym wyzwaniem. Cieszę się z sukcesów uczniów. Jestem z nich dumny, kiedy udaje im się zdać do następnej klasy, wygrywają w konkursach lub zawodach, kiedy widać, że ktoś nad sobą pracuje.
Co skłoniło księdza do podjęcia pracy w naszej szkole?
P. S.: Podjąłem się tej pracy, ponieważ jest ona bardzo ,,salezjańska”. Pracując w takim ośrodku, człowiek nabiera przekonania, że jest bliżej księdza Bosko. Poza tym, lubię Różanystok i okolice, ponieważ jest to urocze miejsce. Pierwszy raz byłem tu na koronacji obrazu Matki Bożej w 1981 roku i już wtedy zakochałem się w Różanymstoku.
Czy wcześniej współpracował ksiądz z trudną młodzieżą?
P. S.: Pracując w seminarium, organizowałem praktyki pastoralne dla kleryków, w ramach których jeździliśmy do tego typu ośrodków w Łodzi i Falenicy. Miałem więc już pewne doświadczenie.
Czym się ksiądz interesuje i jakie ma pasje?
P. S.: Interesuje mnie świat i człowiek. To, co jest podobne i to, co jest różne. Interesują mnie misje, dlatego byłem dwukrotnie na Kamczatce. Lubię głosić rekolekcje, zwłaszcza do młodzieży. Bardzo lubię czytać książki, zwłaszcza autorstwa Kapuścińskiego. Chętnie sięgam po dobry film lub słucham jazzowej muzyki. Ostatnio wziąłem sie za nordick walking. Lubię też pisać. W ostatnim czasie, w naszym wydawnic-twie salezjańskim, została opublikowana moja książka pod tytułem „Idźcie do Galilei.”
A jakie są księdza marzenia i plany na przyszłość?
P. S.: Moim marzeniem jest to, aby wszyscy uczniowie naszej szkoły ukończyli ją z jak najlepszymi wynikami, a nasi wychowankowie wyrośli na mądrych i odpowiedzial-nych ludzi. Nie lubię myśleć o tym, co zbyt odległe i wiem, że „moje” plany raczej nigdy nie są planami moimi,
tylko Pana Boga, dlatego jestem otwarty na to, co niesie ze sobą kolejny dzień.