Dziś jest: Wtorek, 21 listopad 2017, imieniny obchodzą: Janusza, Marii, Reginy

Ze szkolnej ławki do Senatu (Młoda Dąbrowa nr 6)


Wszyscy go znają ze szkolnego korytarza. Dzięki poparciu koleżanek i kolegów osiągnął olbrzymi sukces i poczuł smak polityki przez wielkie „P”. O kim mowa? O Dawidzie Siedziku – „Młodym Senatorze”.

Młodzi Senatorowie” to projekt powstały z inicjatywy Kancelarii Senatu przy współpracy z Fundacją Centrum Edukacji Obywatelskiej. Projekt trwał od 12 września 2008r. do 20 stycznia 2009r. i wzięło w nim udział 100 szkół ponadgimnazjalnych z całej Polski. Żyjemy w demokratycznym państwie, dlatego niezwykle ważne jest kształtowanie w młodym człowieku odpowiedzialnych zachowań i postaw demokratycznych. Dlatego celem projektu było zapoznanie uczniów z procedurami ustrojowymi, w tym z zasadami wyłaniania przedstawicieli w drodze powszechnego głosowania oraz procesem powstawania ustaw.

Kompania wyborcza

Każde wybory zawsze poprzedza burzliwa kompania wyborcza. Dlatego nawet przy tej symulacji nie mogło jej zabraknąć. Z naszej szkoły w wyborach do „młodego Senatu” wzięło udział dwóch kandydatów: Dawid Siedzik i Kamil Sutuła. Pomysły na zdobycie jakże cennych głosów były różne. Od plakatów, na których widniała podobizna kandydata w towarzystwie takich osobistości jak Andrzej Lepper i Roman Giertych, po wystąpienia w szkolnym radiowęźle. Walka o głosy trwała bezustannie, aż do dnia wyborów.

Uczniowie do urn!

19 listopada 2008 dąbrowskie liceum zamieniło się w obwodową komisję wyborczą. Właśnie tego dnia uczniowie naszej szkoły zadecydowali, kto zostanie „Młodym Senatorem”. Głosowania odbyło się bez trudności. Komisję wyborczą tworzyli licealiści na czele z przewodniczącym Mateuszem Niedźwiedziem. W demokratycznych, pięcioprzymiotnikowych wyborach zwyciężył Dawid Siedzik i to właśnie on reprezentował naszą szkołę podczas obrad Senatu Młodych Senatorów. Dawid otrzymał 203 głosy, a jego kontrkandydat 101. Zadowalająca była również ponad pięćdziesięcioprocentowa frekwencja wyborcza.

Po wyborach do pracy!

19 i 20 stycznia 2009 w Warszawie odbyła się symulacja obrad Senatu Młodych Senatorów. Jednak musieli się oni do tego wydarzenia odpowiednio przygotować. Jednym z zadań było napisanie pracy na temat „Prawo czy obowiązek?”, w której należało ustosunkować się do problemu obowiązkowego uczestnictwa w wyborach. Praca Dawida Siedzika byłą jedną z pięciu wyróżnionych. Nasz Senator otrzymał nagrodę z rąk samego Bogdana Borusewicza – Marszałka Senatu.

Młody Senat

Obrady Senatu trwały 2 dni. Było to niezwykłe doświadczenie dla młodzieży. Pierwszy dzień miał charakter bardziej edukacyjny – młodzież przygotowywała się do debaty, poznając prawa i zasady, jakimi rządzi się praca w senacie. Drugiego dnia Młodzi Senatorowie dyskutowali o konieczności wprowadzenia kar za uchylanie się od udziału w głosowaniu w wyborach powszechnych. Symulacja wiernie odzwierciedlała prace prawdziwego Senatu. Młodzi Senatorowie pracowali w komisjach, uczestniczyli w obradach i debatach. Jednym słowem mogli się poczuć jak prawdziwi politycy.

3 pytania do SENATORA

Jak zrodził się pomysł twojej kandydatury na Młodego Senatora?

Informacja wyszła na lekcji WOS-u, którą prowadzi dyrektor Budnik, jednocześnie pilotujący cały program w naszej szkole. To dyrektorzy wysyłali zgłoszenia - pierwszych sto kwalifikowano do programu. I tu koniecznym jest podkreślenie zaangażowania, jakim wykazał się dyrektor. Włączając się do programu, dał uczniom swojej szkoły okazję do aktywnego uczestnictwa w życiu społecznym, dodatkowo służąc radą i pomocną dłonią jako doświadczony polityk i po prostu człowiek. Zresztą, nie ja jeden mógłbym wystosować słowa podziękowań.

Czym był dla ciebie udział w projekcie?

Szansą uchylenia rąbka tajemnicy, dotknięcia czegoś niedostępnego. Na początek oczywiście wielka ciekawość, intryga. Ale to również możliwość spotkania 100 różnych charakterów, 100 różnych poglądów. Poza tym możliwość sprawdzenia się w roli stricte politycznej. Jednym słowem wyzwanie
Co czułeś zanim ogłoszono wyniki?

Ogromne napięcie! Teraz dopiero miałem okazję doświadczyć, co czują politycy w dniu wyborów! Masakra! Oczywiście walka przedwyborcza to też niemały stres, ale z wyborami zestawić w żaden sposób jej nie potrafię. Jakie mam szansę? Czy ja w ogóle mam szansę!? Kto zagłosuje? Był taki moment, w którym kolega po oddaniu głosu przechodząc kiwał negatywnie głową, słabo było. I dopiero następnego dnia (wyników nie ogłaszano w dniu wyborów) upust emocji.


Komisja, w której skład weszli przedstawiciele Centrum Edukacji Obywatelskiej i Kancelarii Senatu, spośród prac licealistów z całej Polski wyróżniła sześć najlepszych, wśród których znalazła się ta, którą wygłosił Dawid
To wielki sukces, gratulujemy!!!